Przejdź do głównej zawartości

Między pałacem a zamkiem- Doliną Czyżynki

 Przedstawiam Wam kolejną spontaniczną wędrówkę. Pomysł na nią pojawił się chwilę przed wyruszeniem w drogę. W tym dniu za oknem było szaro i lekko prószył śnieg. Otworzyłam mapę i mój wzrok powędrował na teren Książańskiego Parku Krajobrazowego. Jakiś czas temu tu z Wami byłam, przemierzając nieznane mi drogi do Jeziorka Daisy (możecie przeczytać o tym TUTAJ). Książański Park Krajobrazowy to prawie 32 km kwadratowe ciekawych atrakcji w postaci zabytków i oczywiście walorów przyrodniczych. Przechodzą tędy piesze szlaki turystyczne oraz ścieżki spacerowe, na których spotkać można miedzy innymi muflony, salamandry, dzięcioły, stare cisy, rododendrony. My tym razem trafiliśmy na obszar kawałek oddalony od Jeziorka Daisy. Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy we wsi Struga. Przedwojenna nazwa miejscowości to Adelsbach, w wolnym tłumaczeniu z języka niemieckiego znaczy "szlachetny kawaler". Okolica ta kryje w sobie sporo ciekawych, zabytkowych perełek. Stoi tu kościół Matki Bożej Bolesnej z XVI w., a niedaleko świątyni znajdują się nagrobki z lat 1541-1605 oraz dzwonnica cmentarna z XVII w. W centrum wsi znajduje się pałac. Szczerze Wam napiszę, że zaskoczyłam się, gdy go zobaczyłam. Myślałam, że trochę znam pałace i zamki Dolnego Śląska, a jednak jeszcze coś mam do odkrycia. W sezonie zimowym pałac jest zamknięty dla zwiedzających, ale latem muszę tu wrócić, zwłaszcza, że po powrocie z wycieczki znalazłam wiele ciekawych informacji historycznych o tym obiekcie.

Pałac w Strudze



Już w XV w. mogła stać tu wieża rycerska przebudowana przez ród von Czettritz z wykorzystaniem kamienia z zamku Cisy. Barokowa przebudowa pałacu przeprowadzona była w latach 30. XVIII w. przez rodzinę von Kluge. Historia obiektu jest obszerna, więc szybko przeskoczę do czasów współczesnych. Więcej opiszę, gdy zwiedzę pałac. Dzisiaj należy do prywatnego właściciela, który od lat prowadzi prace konserwatorskie. Jakiś czas temu podczas remontu dokonano bardzo interesującego odkrycia. Pod tynkiem w sali balowej znaleziono malowidła renesansowe przedstawiające poczet cesarzy rzymskich. Są to jedyne w Polsce takie ścienne portrety. Fascynujące jest to, że tyle wieków twarze dawnych władców były ukryte przed światem, a teraz mogą spoglądać na zwiedzających. Bardzo chciałabym zobaczyć wnętrza pałacu, ale to innym razem. Ostatnio obejrzeliśmy obiekt z zewnątrz i ruszyliśmy na szlak żółty w kierunku północno-wschodnim idącym wzdłuż rzeki Czyżynki (nazywanej również Strugą). 

Czyżynka- podoba mi się ta nazwa

Cały czas padał śnieg i krajobraz wokół nas zmieniał się z szarości w biel. Aura nam nie przeszkadzała i nawet przyjemnie szło się Doliną Czyżynki (już szlakiem czerwonym). Co jakiś czas mijaliśmy różne formacje skalne, w pewnej chwili usłyszeliśmy w oddali jakieś wycie. Byliśmy sami, do tego przysłaniające widoczność opady śniegu i myśl o wilkach gotowa.  Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy tych zwierząt i tym razem też nie mieliśmy okazji, bo okazało się, że to turyści wyszli z grupą psów na spacer. Doszliśmy do wiaty turystycznej, w której zrobiliśmy sobie przerwę. Zasłonięci przed śniegiem, z kubkami gorącej herbaty w dłoniach wsłuchiwaliśmy się w dźwięki lasu. Po dłuższej chwili ruszyliśmy zielonym szlakiem do zamku Cisy. Wiele razy tu byłam, ale zimą nigdy. W tej bieli ruiny średniowiecznej warowni prezentowały się baśniowo. 

Do zamku Cisy- cały czas sypał śnieg


Baśniowy zamek Cisy

Z tym miejscem również wiąże się wiele ciekawych historii. Opiszę Wam jednak pewną legendę. Dawno, dawno temu obok zamku Cisy znajdował się staw, nad którym mieszkała piękna, rudowłosa dziewczyna- Liszka. Żyła ona z dala od innych domostw, unikała kontaktu z ludźmi. Nikt się nie domyślał, że jest wodnicą. Pewnego dnia w okolicę stawu zawędrował młody, przystojny rycerz. Zakochał się ze wzajemnością w Liszce. Młodzi zamieszkali w domu dziewczyny. Ona jednak poprosiła rycerza, by nie podglądał jej w czasie kąpieli. On niestety złamał przysięgę a Liszka go za to przeklęła na wieki. Podobno do dzisiaj między ruinami błąkają się dusze rycerza i wodnicy. Jeśli je spotkacie, to nikomu o tym nie mówcie. My na zamku poczuliśmy przeszywający chłód, więc dość szybkim krokiem ruszyliśmy niebieskim szlakiem w stronę Strugi. Początkowo przez las, potem przez ośnieżone pola, na których spotkaliśmy stado saren, dotarliśmy ponownie pod pałac.



 Po tych godzinach, sceneria zrobiła się jak ze świątecznej, zimowej pocztówki.

:)

Polecam Wam taki spacer. Mapa TUTAJ

Pierwszy raz byłam  Strudze. Jak już pisałam dzień był szary i śnieżny. Szukając informacji o miejscowości zobaczyłam jej zdjęcia w całej okazałości i to było dla mnie ciekawe zaskoczenie. Struga otoczona jest wzgórzami i możliwe jest, że widać z niej Trójgarb. Muszę wrócić latem i się przekonać , i oczywiście zwiedzić pałac. Tak wiele mam jeszcze do odkrycia ;)

Do zobaczenia na szlaku!

Komentarze

  1. Nie słyszałam wcześniej tej legendy o Liszczce, ciekawa :) Zamek Cisy widziałam tylko jesienią ;) Ja chyba w nowym roku ruszę dopiero na szlaki, bo wszystkie weekendy ostatnio jakoś zajęte ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szlaki czekają 😉 a w pałacu w Strudze byłaś?

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ciekawe szlaki z Kamionek w Górach Sowich

 Dobrze mieć góry blisko domu. Po pracy można czasami wyjść na szlak, zwłaszcza, gdy dni są długie.  Zapraszam Was w Góry Sowie :) Przebieg szlaku: Kamionki, parking przy kościele pw. Anioła Stróża- szlak żółty- Stara Jodła- szlak niebieski, kierunek Rozdroże nad Kamionkami- Śpiewak- szlak czarny, kierunek Kamionki Czarny Rycerz- szlak zielony kierunek Kamionki Dolne- szlak żółty do kościoła pw. Anioła Stróża Długość szlaku: ok. 9 km Czas: ok. 2,5 h Poziom trudności: łatwy (z elementami wymagającymi uwagi na ścieżce sentymentalnej) Ciekawe miejsca: Kamionki- to malowniczo położona wieś u podnóża Gór Sowich Widok z żółtego szlaku z Kamionek Stara Jodła - polana w Górach Sowich, węzeł szlaków turystycznych, znajduje się tu drewniana wiata Śpiewak- wąski grzbiet zrównany na poziomie 680-700 m stanowiący zakończenie ramienia Wielkiej Sowy Ścieżka Sentymentalna- ścieżka prowadząca przez popularne w XIX w. miejsca, między innymi dawne punkty widokowe, formacje skalne, wyrobiska rud...

Pierwszy raz w Tatrach część II

Zielony szlak w kierunku Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej Czas na kolejną część wspomnień z wyjazdu w Tatry. Pierwsza część tutaj  Właśnie kończy się mój kolejny pracowity dzień. Siedzę otulona kocem, ale myśli mam już gdzie indziej. Jestem wraz z moim bohaterem w Kirach i wchodzę na szlak zielony prowadzący do Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej. Czuję na twarzy mroźne powietrze i już wiem, że będzie pięknie. Drzewa, szum Chochołowskiego Potoku i ten spokój- bajecznie. Mijamy sporych rozmiarów formacje skalne, a co jakiś czas z za drzew wyłaniają się ośnieżone szczyty. Szlak jest bardzo łagodny, wręcz spacerowy. Po ponad 2 godzinach docieramy do Polany Chochołowskiej, na której stoją zabytkowe bacówki.  Polana Chochołowska z bacówkami W jednej z nich gościł Jan Paweł II. Schodzimy na szlak czarny w kierunku Kaplicy św. Jana Chrzciciela. Właśnie wśród potęgi gór, w otoczeniu natury i  ciszy na skraju lasu stoi maleńka kapliczka zbudowana w góralskim stylu. ...

Gola Dzierżoniowska, czyli dwór, widoki i smak malin

Opowiem Wam o niewielkiej wsi ukrytej między Wzgórzami Krzyżowymi i Wzgórzami Gumińskimi na Przedgórzu Sudeckim. Ostatnio wybrałam się do Goli Dzierżoniowskiej, by przejść się jednym z trzech wyznaczonych tu szlaków przyrodniczych. Pierwsze zapiski o miejscowości pochodzą z XIII w. Centralnym punktem wsi jest odrestaurowany dwór renesansowy, w którym mieści się hotel i spa. To na jego terenie można znaleźć mapę szlaków (zaraz obok placu zabaw). Dwór w Goli Dzierżoniowskiej, widać tablicę z mapą szlaków Sam zabytek ma ciekawą historię, powstał w 1580 roku z inicjatywy Lonharda von Rohnau, jako renesansowy dwór obronny. Dzięki licznym zdobieniom i bogatym wnętrzom zaliczano go do najpiękniejszych dzieł tego typu na Śląsku. W XVIII w., gdy należał do rodu Seidlizów rozbudowano wokół niego ogrody. W 1923 r. odnowiono sgraffitowe dekoracje na fasadzie. Po II wojnie światowej dwór niszczał, jednak na początku XXI w. dzięki prywatnym właścicielom został odbudowany i tak jak wspomniałam mieści...