Przejdź do głównej zawartości

Kowary- skarb u podnóża Karkonoszy


Na Dolnym Śląsku podobno jest wiele ukrytych skarbów jeszcze z czasów II wojny światowej. Na tych terenach poszukuje się złotego pociągu lub bursztynowej komnaty. Wiele książek o tym regionie ma w tytule słowo „tajemnice”, nadal pasjonaci próbują znaleźć tu coś cennego, coś wyjątkowego. Według mnie skarbem Dolnego Śląska są między innymi ciekawe historycznie i architektonicznie miasteczka. Ostatnio zawitałam do takiego, dodatkowo jeszcze pięknie położonego. Pojechałam do Kowar. Założycielami pierwszej osady na tych ziemiach byli Walończycy, którzy odkryli na zboczu Góry Rudnik, rudę żelaza. W XVI w. Kowary otrzymały prawa miejskie i w tym okresie były jednym z ważniejszych centrów przemysłu żelaznego na Dolnym Śląsku. Z kowarskiej stali wykonano nawet część mostu w Warszawie, produkowano tu broń między innymi dla króla Polski Zygmunta Augusta. Wojna trzydziestoletnia wyniszczyła miasto i zakończyła erę górnictwa. Od tego czasu mieszkańcy zajęli się tkactwem. Dopiero w II połowie XIX w. rozpoczęto wydobycie rudy magnetytowej, a w latach 1936-1958 wydobywano rudę uranu. Dzisiaj Kowary znane są z produkcji dywanów. Ze względu na historię, w mieście wyznaczono  „Szlak Tradycji Górniczych” i to był cel naszej wycieczki. Zaparkowaliśmy samochód blisko słynnego Parku Miniatur Zabytków Dolnego Śląska i ruszyliśmy w poszukiwaniu czerwonych oznaczeń szlaku. Dobrze, że mieliśmy wydrukowaną mapę, ponieważ drogowskazy chyba dawno nie były odświeżane. 

Szliśmy wzdłuż rzeki Jedlicy, aż do zabytkowej starówki, która zrobiła na nas duże wrażenie. 

Kowary- starówka

Odczytywaliśmy daty umieszczone na kamienicach i liczyliśmy, że niektóre z nich mają nawet trzysta lat. Spodobał nam się ratusz z końca XVIII w. (wzniesiony według projektu Christiana Schultza). 

Ratusz w Kowarach

Minęliśmy Dom Tradycji w Kowarach (chwilowo był zamknięty), 

Dom Tradycji w Kowarach


dalej Ogródki Działkowe „Nowe Osiedle”

Droga wzdłuż ogródków działkowych

i dotarliśmy na skraj lasu, gdzie roztaczał się piękny widok na Kowary i góry. 

Po drodze zbieraliśmy maliny, podziwialiśmy stado koni i wsłuchiwaliśmy się w szum drzew. Zgubiliśmy oznaczenia „Szlaku Tradycji Górniczych”, było dosyć gorąco, więc postanowiliśmy zejść do ul. Wiejskiej i wrócić do centrum. 

Zabudowania ul. Wiejskiej w Kowarach


Weszliśmy jeszcze na wzgórze, na którym stoi kaplica Św. Anny. 

Kaplica Św. Anny w Kowarach

W tym miejscu, przed pracą modlili się górnicy o bezpieczny powrót z kopalni. Myślę, że po spojrzeniu na piękne panoramy górskie, nie chciałabym schodzić do podziemi.

Widok ze wzgórza, na którym stoi kaplica Św. Anny

Dalej przeszliśmy jeszcze raz przez malowniczą starówkę i wróciliśmy na parking.

Jeśli szukacie skarbów, to wybierzcie się do Kowar. Znajdziecie tu spokój i mnóstwo atrakcji. Ja planuję tu wrócić, ponieważ jeszcze wiele ciekawych miejsc chcę zobaczyć. Między innymi grobowce rodziny von Reuss, pałac Nowy Dwór, zespół pałacowo- parkowy „Ciszyca”, punkt widokowy na Brzeźniku. Blisko stąd też na szlaki prowadzące w Karkonosze i Rudawy Janowickie. Idealne miejsce na wakacje.

Komentarze

  1. Kowary mam w planach na swojej podróżniczej liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tam spędzić kilka dni i mieć wiele opcji wycieczek.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ciekawe szlaki z Kamionek w Górach Sowich

 Dobrze mieć góry blisko domu. Po pracy można czasami wyjść na szlak, zwłaszcza, gdy dni są długie.  Zapraszam Was w Góry Sowie :) Przebieg szlaku: Kamionki, parking przy kościele pw. Anioła Stróża- szlak żółty- Stara Jodła- szlak niebieski, kierunek Rozdroże nad Kamionkami- Śpiewak- szlak czarny, kierunek Kamionki Czarny Rycerz- szlak zielony kierunek Kamionki Dolne- szlak żółty do kościoła pw. Anioła Stróża Długość szlaku: ok. 9 km Czas: ok. 2,5 h Poziom trudności: łatwy (z elementami wymagającymi uwagi na ścieżce sentymentalnej) Ciekawe miejsca: Kamionki- to malowniczo położona wieś u podnóża Gór Sowich Widok z żółtego szlaku z Kamionek Stara Jodła - polana w Górach Sowich, węzeł szlaków turystycznych, znajduje się tu drewniana wiata Śpiewak- wąski grzbiet zrównany na poziomie 680-700 m stanowiący zakończenie ramienia Wielkiej Sowy Ścieżka Sentymentalna- ścieżka prowadząca przez popularne w XIX w. miejsca, między innymi dawne punkty widokowe, formacje skalne, wyrobiska rud...

Pierwszy raz w Tatrach część II

Zielony szlak w kierunku Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej Czas na kolejną część wspomnień z wyjazdu w Tatry. Pierwsza część tutaj  Właśnie kończy się mój kolejny pracowity dzień. Siedzę otulona kocem, ale myśli mam już gdzie indziej. Jestem wraz z moim bohaterem w Kirach i wchodzę na szlak zielony prowadzący do Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej. Czuję na twarzy mroźne powietrze i już wiem, że będzie pięknie. Drzewa, szum Chochołowskiego Potoku i ten spokój- bajecznie. Mijamy sporych rozmiarów formacje skalne, a co jakiś czas z za drzew wyłaniają się ośnieżone szczyty. Szlak jest bardzo łagodny, wręcz spacerowy. Po ponad 2 godzinach docieramy do Polany Chochołowskiej, na której stoją zabytkowe bacówki.  Polana Chochołowska z bacówkami W jednej z nich gościł Jan Paweł II. Schodzimy na szlak czarny w kierunku Kaplicy św. Jana Chrzciciela. Właśnie wśród potęgi gór, w otoczeniu natury i  ciszy na skraju lasu stoi maleńka kapliczka zbudowana w góralskim stylu. ...

Gola Dzierżoniowska, czyli dwór, widoki i smak malin

Opowiem Wam o niewielkiej wsi ukrytej między Wzgórzami Krzyżowymi i Wzgórzami Gumińskimi na Przedgórzu Sudeckim. Ostatnio wybrałam się do Goli Dzierżoniowskiej, by przejść się jednym z trzech wyznaczonych tu szlaków przyrodniczych. Pierwsze zapiski o miejscowości pochodzą z XIII w. Centralnym punktem wsi jest odrestaurowany dwór renesansowy, w którym mieści się hotel i spa. To na jego terenie można znaleźć mapę szlaków (zaraz obok placu zabaw). Dwór w Goli Dzierżoniowskiej, widać tablicę z mapą szlaków Sam zabytek ma ciekawą historię, powstał w 1580 roku z inicjatywy Lonharda von Rohnau, jako renesansowy dwór obronny. Dzięki licznym zdobieniom i bogatym wnętrzom zaliczano go do najpiękniejszych dzieł tego typu na Śląsku. W XVIII w., gdy należał do rodu Seidlizów rozbudowano wokół niego ogrody. W 1923 r. odnowiono sgraffitowe dekoracje na fasadzie. Po II wojnie światowej dwór niszczał, jednak na początku XXI w. dzięki prywatnym właścicielom został odbudowany i tak jak wspomniałam mieści...