Przejdź do głównej zawartości

Cichy, świąteczny ranek na Wielkiej Sowie

 Wyruszamy na Wielką Sowę. Jest świąteczny, biały ranek, na szlaku cicho i spokojnie, w plecaku kawa i staropolski piernik. Idziemy z parkingu przy drodze z Kamionek na Przełęcz Jugowską (oznaczyłam na mapie poniżej to miejsce) nie przetartym szlakiem oznaczonym kolorem niebieskim. Jesteśmy tu pierwsi.  Droga jest niewymagająca, a za wzniesieniem- Śpiewak wyłaniają się widoki na Ślężę i uśpiony Dzierżoniów. Niebo pomału wybudza się różowymi odcieniami. Jest pięknie. Od Starej Jodły wchodzimy do ośnieżonego lasu. Dosyć stromo i docieramy na Wielką Sowę. Zasłużyliśmy na słodkości ukryte w plecaku. Tu smakują jeszcze lepiej niż przy stole i choince. Po przyjemnej przerwie schodzimy czerwonym szlakiem do Koziego Siodła, stąd czarnym do Śpiewaka i niebieskim do parkingu. Polecam taką wyprawę :)

Przebieg szlaku:

Leśny parking przy drodze z Kamionek na Przełęcz Jugowską- szlak niebieski- Wielka Sowa- szlak czerwony- Kozie Siodło- szlak czarny- Śpiewak- szlak niebieski- Leśny parking przy drodze z Kamionek na Przełęcz Jugowską

Długość: ok. 10 km

Czas: ok. 3,5 h

Poziom trudności: łatwy, dosyć stromy fragment szlaku niebieskiego ze Starej Jodły na Wielką Sowę, można wybrać dłuższy, ale trochę łagodniejszy szlak żółty

Mapa: TUTAJ

Szczypta informacji:

Wielka Sowa (1015 m n.p.m.)- najwyższy szczyt Gór Sowich, znajduje się na nim wieża widokowa z 1906 r. (obecnie w remoncie- 2021r.) wzniesiona na cześć Otto von Bismarcka (o pierwszej takiej wieży pisałam TUTAJ ), popularny wśród turystów pieszych i rowerowych

Śpiewak- jest to wąski grzbiet zrównany na poziomie 680-700 m n.p.m. stanowiący zakończenie ramienia Wielkiej Sowy, przed II wojną światową jego grzbietem przechodziły popularne turystycznie szlaki na Wielką Sowę- w tych rejonach też już na bajecznej drodze byliśmy TUTAJ

Mapa przy parkingu


Nie przetarty szlak, jesteśmy pierwsi :)

Widok na Ślężę z niebieskiego szlaku



Wieża na Wielkiej Sowie w remoncie




Do zobaczenia na szlaku!

Komentarze

  1. Byłam też w grudniu na Wielkiej Sowie, jutro może też się wybiorę w nasze górki ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Między Niedźwiadkiem i Kocim Grzbietem

 Plan na wyprawę był inny, ale warunki atmosferyczne związane z silnymi porywami wiatru nie pozwoliły na jego realizację. Chcieliśmy ruszyć na szlaki z Przełęczy Woliborskiej w Górach Sowich, ale tam  drzewa aż się uginały, więc pojechaliśmy na parking obok Leśnego Dworku w Bielawie i tu było spokojniej. Nie wiedzieliśmy, którym szlakiem iść, chcieliśmy uciec przed wiatrem. Droga w stronę Trzech Buków wydała nam się spokojna. To był dobry wybór. Podmuchy słyszeliśmy gdzieś daleko, wysoko. Na przełęczy usiedliśmy pod wiatą i zastanawialiśmy się, gdzie dalej iść. Gdzieś nad Kalenicą chyba mocno wiało, więc poszliśmy żółtym szlakiem w stronę Nowej Bielawy. Nad nami po lewej stronie wznosił się Niedźwiadek (675 m n.p.m.). W Bielawie mieliśmy jezdnią wrócić do Leśnego Dworku, ale pokusiliśmy się na zdobycie Kociego Grzbietu i na tym stromym odcinku dopadł nas wiatr. Nie było łatwo, gdybyśmy nie mieli raczków, to pewnie kilka razy spotkalibyśmy się oko w oko z kamienistym i oblodzon...

Dwie wieże nad Nową Rudą

  Dzisiaj przedstawiam Wam obowiązkowy szlak dla tych, co chcą poznać kwintesencję Sudetów Środkowych. Szlak widokowy, urokliwy, spokojny. Jaki? Przeczytajcie i wyruszycie w bajeczną drogę. Zabieram Was do Nowej Rudy, miasta leżącego na ziemi kłodzkiej, między Górami Sowimi, Bardzkimi, Stołowymi i Suchymi, a dokładnie na Wzgórza Włodzickie. Ze szlaku, którym będziemy szli, widać wszystkie wymienione pasma i jeszcze więcej. Ruszamy z parkingu przy Kościele św. Anny wzniesionym na Górze (647 m n.p.m.) pod nazwą tej samej. Barokowa świątynia wzniesiona została w XVII w., jako pątnicza kaplica, przy której, po jakimś czasie zaczęli zamieszkiwać pustelnicy. Już z tego miejsca rozpościera się niesamowita panorama Gór Stołowych, widać również Góry Bystrzyckie.  Widok przy kaplicy Św. Anny Wchodzimy na szlak zielony, po drodze zdobywamy wieżę widokową z 1911 r. wyremontowaną w 2014 r. Niebo jest zachmurzone, ale mimo wszystko widoczność dobra, podziwiamy wiosenny krajobraz. Wieża na G...

Spontaniczna podróż kamperem do Czech część 1.

W tym roku na urlop ruszyliśmy spontanicznie. Nie mieliśmy zaplanowanej dokładnej daty wyjazdu ani celu podróży. Stwierdziliśmy, że warunki atmosferyczne sprzyjają, więc wsiedliśmy do kampera i... W którą stronę jechać? Padło na Kudowę Zdrój, ale po drodze zrobiliśmy przystanek na spacer w Polanicy Zdroju. Rzeka Bystrzyca Dusznicka w Polanicy Zdroju Willa w Polanicy Przy okazji zjedliśmy obiad w Barze Mlecznym Przy Kominku. Polecam. Jedzenie smaczne i w przystępnej cenie. Z pełnymi brzuchami ruszyliśmy do Kudowy. Tam w pierwszej kolejności trafiliśmy do małego antykwariatu, gdzie zaczerpnęliśmy sporo wiedzy na temat szkła. Od jakiegoś czasu zajmujemy się sprzedażą staroci i rękodzieła (zapraszam do zakładki UPOMINKI  ), więc chętnie zaglądamy do sklepów, gdzie są przedmioty z duszą.  Lubimy retro :) Następnie przeszliśmy się po Ogrodzie Muzycznym, w którym umieszczone są pełnowymiarowe  atrapy instrumentów muzycznych. Dalej weszliśmy do ogromnego Parku Zdrojowego. Trafili...