Przejdź do głównej zawartości

Pierwszy raz w Tatrach cześć III

Zdrowie nie pozwala mi teraz wyruszyć na szlak, dlatego czas na wspomnienia. Jak już pisałam w części I i części II całkiem niedawno pierwszy raz byliśmy w Tatrach. Tym razem wrócę pamięcią do Doliny Kościeliskiej i widoku jaki ujrzeliśmy na końcu bajecznej drogi. Zapraszam ze mną.

Jest mroźny, październikowy poranek. Szczyty Tatr ośnieżone, w dolinach tylko szron. To nasz trzeci poranek z widokiem na Giewont. Piję ciepłą herbatę i patrzę na te onieśmielające swą potęgą szczyty i zastanawiam się, czy odważymy się, by ruszyć w ich kierunku. Nigdy nie byliśmy tak wysoko i do tego w zimowych warunkach. Jeszcze nie czas, więc wybieramy się do Doliny Kościeliskiej (trudna nazwa, ale sam szlak nie:) Samochód parkujemy w Kirach i ruszamy zielonym, bardzo przyjemnym szlakiem. Lekki mróz szczypie w policzki, a czyste, rześkie powietrze samo dociera do płuc. Do tego między szczytami nieśmiało wschodzi słońce. Pisząc te słowa, ponownie tam jestem. W trudniejszych chwilach dobrze mieć wspomnienia.


Poranek w Dolinie Kościeliskiej


Idziemy dalej, robię mnóstwo zdjęć i cieszę się każdą chwilą. Mijamy potok Kirowa Woda oraz spore formacje skalne. 
Kirowa Woda


Robimy sobie przerwę na kawę z pięknym widokiem. 

Najlepsza kawa, bo z widokiem


Jest jeszcze dość chłodno, więc ruszamy, by nie stracić ciepła. Z zielonego szlaku jest kilka odbić w stronę licznych jaskiń. My jednak kierujemy się do Tomanowej Doliny i z tego miejsca do Schroniska PTTK na Hali Ornak. Tu słońce oświetliło piękno tego zakątka i przyjemnie ogrzało nam policzki. 

Schronisko PTTK na Hali Ornak

Widok ze schroniska


Po kilku zdjęciach weszliśmy do schroniska, a tu ogromny kubek ciepłej, zimowej herbaty i grillowany oscypek. Raj na ziemi :), jednak cuda dopiero przed nami. Z Hali Ornak wróciliśmy do Tomanowej Doliny i czarnym szlakiem ruszyliśmy do (i tu dopiero trudna nazwa) Smreczyńskiego Stawu. Weszliśmy do baśniowego lasu, gdzie mijaliśmy wiele śladów zwierząt, a ludzi tylko kilku. Szliśmy pod górę dosyć szybko, jakby coś nas pchało do celu. Przedarliśmy się przez krzewy i nagle na końcu ścieżki ujrzeliśmy coś wspaniałego. Zostawiam Wam zdjęcia, ale zaznaczam, że nawet w połowie nie ukazują prawdy.

Smreczyński Staw


Wydawało mi się, że już dużo w życiu widziałam, ale Smreczyński Staw, to wyjątkowe miejsce. 

Tu początek spotyka się z końcem, niebo z ziemią, słońce z cieniem, wiatr z ciszą...

mapa




Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ciekawe szlaki z Kamionek w Górach Sowich

 Dobrze mieć góry blisko domu. Po pracy można czasami wyjść na szlak, zwłaszcza, gdy dni są długie.  Zapraszam Was w Góry Sowie :) Przebieg szlaku: Kamionki, parking przy kościele pw. Anioła Stróża- szlak żółty- Stara Jodła- szlak niebieski, kierunek Rozdroże nad Kamionkami- Śpiewak- szlak czarny, kierunek Kamionki Czarny Rycerz- szlak zielony kierunek Kamionki Dolne- szlak żółty do kościoła pw. Anioła Stróża Długość szlaku: ok. 9 km Czas: ok. 2,5 h Poziom trudności: łatwy (z elementami wymagającymi uwagi na ścieżce sentymentalnej) Ciekawe miejsca: Kamionki- to malowniczo położona wieś u podnóża Gór Sowich Widok z żółtego szlaku z Kamionek Stara Jodła - polana w Górach Sowich, węzeł szlaków turystycznych, znajduje się tu drewniana wiata Śpiewak- wąski grzbiet zrównany na poziomie 680-700 m stanowiący zakończenie ramienia Wielkiej Sowy Ścieżka Sentymentalna- ścieżka prowadząca przez popularne w XIX w. miejsca, między innymi dawne punkty widokowe, formacje skalne, wyrobiska rud...

Dwie wieże nad Nową Rudą

  Dzisiaj przedstawiam Wam obowiązkowy szlak dla tych, co chcą poznać kwintesencję Sudetów Środkowych. Szlak widokowy, urokliwy, spokojny. Jaki? Przeczytajcie i wyruszycie w bajeczną drogę. Zabieram Was do Nowej Rudy, miasta leżącego na ziemi kłodzkiej, między Górami Sowimi, Bardzkimi, Stołowymi i Suchymi, a dokładnie na Wzgórza Włodzickie. Ze szlaku, którym będziemy szli, widać wszystkie wymienione pasma i jeszcze więcej. Ruszamy z parkingu przy Kościele św. Anny wzniesionym na Górze (647 m n.p.m.) pod nazwą tej samej. Barokowa świątynia wzniesiona została w XVII w., jako pątnicza kaplica, przy której, po jakimś czasie zaczęli zamieszkiwać pustelnicy. Już z tego miejsca rozpościera się niesamowita panorama Gór Stołowych, widać również Góry Bystrzyckie.  Widok przy kaplicy Św. Anny Wchodzimy na szlak zielony, po drodze zdobywamy wieżę widokową z 1911 r. wyremontowaną w 2014 r. Niebo jest zachmurzone, ale mimo wszystko widoczność dobra, podziwiamy wiosenny krajobraz. Wieża na G...

Spontaniczna podróż kamperem do Czech część 1.

W tym roku na urlop ruszyliśmy spontanicznie. Nie mieliśmy zaplanowanej dokładnej daty wyjazdu ani celu podróży. Stwierdziliśmy, że warunki atmosferyczne sprzyjają, więc wsiedliśmy do kampera i... W którą stronę jechać? Padło na Kudowę Zdrój, ale po drodze zrobiliśmy przystanek na spacer w Polanicy Zdroju. Rzeka Bystrzyca Dusznicka w Polanicy Zdroju Willa w Polanicy Przy okazji zjedliśmy obiad w Barze Mlecznym Przy Kominku. Polecam. Jedzenie smaczne i w przystępnej cenie. Z pełnymi brzuchami ruszyliśmy do Kudowy. Tam w pierwszej kolejności trafiliśmy do małego antykwariatu, gdzie zaczerpnęliśmy sporo wiedzy na temat szkła. Od jakiegoś czasu zajmujemy się sprzedażą staroci i rękodzieła (zapraszam do zakładki UPOMINKI  ), więc chętnie zaglądamy do sklepów, gdzie są przedmioty z duszą.  Lubimy retro :) Następnie przeszliśmy się po Ogrodzie Muzycznym, w którym umieszczone są pełnowymiarowe  atrapy instrumentów muzycznych. Dalej weszliśmy do ogromnego Parku Zdrojowego. Trafili...