Przejdź do głównej zawartości

Gola Dzierżoniowska, czyli dwór, widoki i smak malin

Opowiem Wam o niewielkiej wsi ukrytej między Wzgórzami Krzyżowymi i Wzgórzami Gumińskimi na Przedgórzu Sudeckim. Ostatnio wybrałam się do Goli Dzierżoniowskiej, by przejść się jednym z trzech wyznaczonych tu szlaków przyrodniczych. Pierwsze zapiski o miejscowości pochodzą z XIII w. Centralnym punktem wsi jest odrestaurowany dwór renesansowy, w którym mieści się hotel i spa. To na jego terenie można znaleźć mapę szlaków (zaraz obok placu zabaw).

Dwór w Goli Dzierżoniowskiej, widać tablicę z mapą szlaków

Sam zabytek ma ciekawą historię, powstał w 1580 roku z inicjatywy Lonharda von Rohnau, jako renesansowy dwór obronny. Dzięki licznym zdobieniom i bogatym wnętrzom zaliczano go do najpiękniejszych dzieł tego typu na Śląsku. W XVIII w., gdy należał do rodu Seidlizów rozbudowano wokół niego ogrody. W 1923 r. odnowiono sgraffitowe dekoracje na fasadzie. Po II wojnie światowej dwór niszczał, jednak na początku XXI w. dzięki prywatnym właścicielom został odbudowany i tak jak wspomniałam mieści się w nim hotel. Osobiście pamiętam czas, gdy rozpoczęto odbudowę i to zainteresowanie mieszkańców Goli, ich zaciekawienie i obawy o finał inwestycji. Dzisiaj już wiadomo, że ta bajka skończyła się pomyślnie.


Sam dwór ma szczęście i przynosi je innym. Dla miłośników romansów znalazłam taką opowieść: „Ta historia wydarzyła się w 1912 r. Baronówna [Elisabeth von Rotkirch] miała 20 lat, gdy przyjechała do Goli opiekować się swym wujem- właścicielem miejscowych dóbr. Duchową opiekę sprawował młody zakonnik, Wendelin.  Młoda krew nie woda… Nagle baronówna zniknęła. Wszczęto poszukiwania. Zguba znalazła się aż w Londynie, gdzie zbiegła wraz z braciszkiem. Tam się pobrali. Do Niemiec- a konkretnie do Monachium- oboje wrócili już jako państwo Volkmar. Związek był udany. A krewni? W końcu dali błogosławieństwo.”(Perzyński Marek, „Zamki, twierdze i pałace Dolnego Śląska i Opolszczyzny”, Wrocław 2006, s. 70).

Wracamy do ogrodu przy dworze, gdzie znajduje się mapa szlaków przyrodniczych. Ja ruszyłam tym oznaczonym kolorem pomarańczowym. 

Mama ze strony Uroczyska 7 stawów- tak nazywa się hotel we dworze

Skusiła mnie jego nazwa: trasa widokowa Ugorniak. Chciałam sprawdzić jakie widoki ona oferuje i ciekawa byłam tego Ugorniaka. Na krajobrazach się nie zawiodłam, ponieważ ze szlaku podziwiać można Wzgórza Niemczańsko Strzelińskie, Niemczę, fragmenty huty w Szklarach, dwór w Goli, fragment Gór Stołowych, Góry Sowie, Radunie, Ślężę a nawet Skay Tower we Wrocławiu. 

Widok na Ślężę

Widok na Golę Dzierżoniowską, dwór i Wzgórza Niemczańsko- Strzelińskie

Goździk Kosmaty

Ugorniak to wzniesienie leżące na terenie Wzgórz Krzyżowych, a pomarańczowy szlak przechodzi jego zboczem między polami uprawnymi. 

Zbocza Ugorniaka

Oprócz pięknych widoków, trasa zaoferowała nam słodkie przekąski w postaci malin i czereśni.

Mój ulubiony smak lata :)

Polecam spacer szlakiem pomarańczowym. Jest to krótka (4,4 km), ale bardzo atrakcyjna ścieżka. W planach chcę przejść jeszcze szlak niebieski i żółty, o czym zapewne napiszę.

Gola Dzierżoniowska to intrygująca historia renesansowego dworu, krajobraz urozmaicony stawami, słodki smak malin i piękne widoki.

P S

Nie zaglądajcie do środka czereśni przed ich zjedzeniem ;)



Komentarze

  1. Haha ja nie zaglądam do czereśni, lepiej nie patrzeć ;) Super wycieczka, mieszkamy na pięknych terenach :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Ciekawe szlaki z Kamionek w Górach Sowich

 Dobrze mieć góry blisko domu. Po pracy można czasami wyjść na szlak, zwłaszcza, gdy dni są długie.  Zapraszam Was w Góry Sowie :) Przebieg szlaku: Kamionki, parking przy kościele pw. Anioła Stróża- szlak żółty- Stara Jodła- szlak niebieski, kierunek Rozdroże nad Kamionkami- Śpiewak- szlak czarny, kierunek Kamionki Czarny Rycerz- szlak zielony kierunek Kamionki Dolne- szlak żółty do kościoła pw. Anioła Stróża Długość szlaku: ok. 9 km Czas: ok. 2,5 h Poziom trudności: łatwy (z elementami wymagającymi uwagi na ścieżce sentymentalnej) Ciekawe miejsca: Kamionki- to malowniczo położona wieś u podnóża Gór Sowich Widok z żółtego szlaku z Kamionek Stara Jodła - polana w Górach Sowich, węzeł szlaków turystycznych, znajduje się tu drewniana wiata Śpiewak- wąski grzbiet zrównany na poziomie 680-700 m stanowiący zakończenie ramienia Wielkiej Sowy Ścieżka Sentymentalna- ścieżka prowadząca przez popularne w XIX w. miejsca, między innymi dawne punkty widokowe, formacje skalne, wyrobiska rud...

Dwie wieże nad Nową Rudą

  Dzisiaj przedstawiam Wam obowiązkowy szlak dla tych, co chcą poznać kwintesencję Sudetów Środkowych. Szlak widokowy, urokliwy, spokojny. Jaki? Przeczytajcie i wyruszycie w bajeczną drogę. Zabieram Was do Nowej Rudy, miasta leżącego na ziemi kłodzkiej, między Górami Sowimi, Bardzkimi, Stołowymi i Suchymi, a dokładnie na Wzgórza Włodzickie. Ze szlaku, którym będziemy szli, widać wszystkie wymienione pasma i jeszcze więcej. Ruszamy z parkingu przy Kościele św. Anny wzniesionym na Górze (647 m n.p.m.) pod nazwą tej samej. Barokowa świątynia wzniesiona została w XVII w., jako pątnicza kaplica, przy której, po jakimś czasie zaczęli zamieszkiwać pustelnicy. Już z tego miejsca rozpościera się niesamowita panorama Gór Stołowych, widać również Góry Bystrzyckie.  Widok przy kaplicy Św. Anny Wchodzimy na szlak zielony, po drodze zdobywamy wieżę widokową z 1911 r. wyremontowaną w 2014 r. Niebo jest zachmurzone, ale mimo wszystko widoczność dobra, podziwiamy wiosenny krajobraz. Wieża na G...

Spontaniczna podróż kamperem do Czech część 1.

W tym roku na urlop ruszyliśmy spontanicznie. Nie mieliśmy zaplanowanej dokładnej daty wyjazdu ani celu podróży. Stwierdziliśmy, że warunki atmosferyczne sprzyjają, więc wsiedliśmy do kampera i... W którą stronę jechać? Padło na Kudowę Zdrój, ale po drodze zrobiliśmy przystanek na spacer w Polanicy Zdroju. Rzeka Bystrzyca Dusznicka w Polanicy Zdroju Willa w Polanicy Przy okazji zjedliśmy obiad w Barze Mlecznym Przy Kominku. Polecam. Jedzenie smaczne i w przystępnej cenie. Z pełnymi brzuchami ruszyliśmy do Kudowy. Tam w pierwszej kolejności trafiliśmy do małego antykwariatu, gdzie zaczerpnęliśmy sporo wiedzy na temat szkła. Od jakiegoś czasu zajmujemy się sprzedażą staroci i rękodzieła (zapraszam do zakładki UPOMINKI  ), więc chętnie zaglądamy do sklepów, gdzie są przedmioty z duszą.  Lubimy retro :) Następnie przeszliśmy się po Ogrodzie Muzycznym, w którym umieszczone są pełnowymiarowe  atrapy instrumentów muzycznych. Dalej weszliśmy do ogromnego Parku Zdrojowego. Trafili...